Poważne konsekwencje miał upadek Hynka Stichauera w ostatnim biegu piątkowego meczu Premier League pomiędzy Scunthorpe Scorpions i Stoke Potters. Na ostatnim okrążeniu Czech tak niefortunnie zaatakował swoich rywali po zewnętrznej częsci toru, że zahaczył o bandę. W wyniku upadku Czech złamał lewą rękę. Oprócz Stichauera zawodów nie dokończył także innych jeździec "Garncarzy" - Claus Vissing.
Zawodnik już w sobotę przejdzie operację kontuzjowanej ręki. Lekarze oszacowali, że przerwa w startach 23 - latka z Pardubic potrwa około sześciu tygodni. Sam zawodnik już w poniedziałek chciałby opuścić szpital w Scunthorpe i wrócić samolotem do rodzinnych Czech
Dla Stichauera jest to tym większa strata, że na wszystkich frontach zaczął ostatnio odnosić bardzo wyniki. Po słabyszm początku w Stoke teraz był liderem "Garncarzy", a z początku sezonu i wymiany składu pozostał właściwie tylko on, młody Taylor Poole i kapitan - Jason Bunyan.
Warto także przypomnieć, że czeski zawodnik wrócił w tamtym roku do uprawiania żużla, po półrocznej absencji spowodowanej złamaniem kręgosłupa.